Antygona Sofokles



Streszczenia i opracowania lektur szkolnych, pełne teksty dzieł literackich wszystkich epok.
Najwybitniejsze utwory ludzkości, najpopularniejsze dzieła, najpiękniejsza poezja.

Lektury szkolne: :

Antygona - część 4


Antygona :: część 2 :: część 3 :: część 4 :: część 5 :: część 6 :: część 7 :: część 8 :: część 9
Przodownik CHÓRu
Krnąbrne po krnąbrnym dziewczyna ma ojcu
Obejście, grozie nie ustąpi łatwo.

KREON
Lecz wiedz, że często zamysły zbyt harde
Spadają nisko, że często się widzi,
Jako żelazo najtwardsze wśród ognia
Gnie się i mimo swej twardości pęka;
Wiem też, że drobne wędzidło rumaki
Dzikie poskramia. Bo tym nieprzystojna
Wyniosłość, którzy u innych w niewoli.
Dziewka ta jedną splamiła się winą
Rozkazy dane obchodząc i łamiąc,
Teraz przed drugim nie sroma się gwałtem,
Z czynu się chełpi i nadto urąga.
Lecz nie ja mężem, lecz ona by była,
Gdyby postępek ten jej uszedł płazem.
Ale czy z siostry, czy choćby i bliższej
Krwią mi istoty ona pochodziła,
Ona i siostra nie ujdą przenigdy
Śmierci straszliwej; bo i siostrę skarcę,
Że jej wspólniczką była w tym pogrzebie.
Wołać mi tamtą, którą co dopiero
Widziałem w domu zmieszaną, szaloną,
Tak duch zazwyczaj tych zdradza, co tajnie
Się dopuścili jakiegoś występku.
Wstręt zaś ja czuję przeciw tym złoczyńcom,
Którzy swe grzechy chcą potem upiększać.

ANTYGONA
Chceszli co więcej, czyli śmierć mi zadać?

KREON
O nie! W tym jednym zawiera się wszystko.

ANTYGONA
Więc na cóż zwlekać? Jako twoje słowa
Mierżą i oby zawsze mnie mierziły,
Tak wstrętne tobie wszelkie me postępki.
A jednak skąd bym piękniejszą ja sławę
Uszczknęła, jako z brata pogrzebania?
I ci tu wszyscy rzecz by pochwalili,
Gdyby im trwoga nie zawarła mowy.
Ale tyranów los ze wszech miar błogi,
Wolno im czynić, co zechcą, i mówić.

KREON
Sama tak sądzisz pośród Kadmejczyków.

ANTYGONA
I ci tak sądzą, lecz stulają wargi.

KREON
Nie wstyd ci, jeśli od tych się wyróżniasz?

ANTYGONA
Czcić swe rodzeństwo nie przynosi wstydu.

KREON
Nie był ci bratem ten, co poległ drugi?

ANTYGONA
Z jednego ojca i matki zrodzonym.

KREON
Czemuż więc niesiesz cześć, co jemu wstrętna?

ANTYGONA
Zmarły nie rzucił mi skargi tej w oczy.

KREON
Jeśli na równi z nim uczcisz złoczyńcę?

ANTYGONA
Nie jak niewolnik, lecz jak brat on zginął.

KREON
On, co pustoszył kraj, gdy tamten bronił?

ANTYGONA
A jednak Hades pożąda praw równych.

KREON
Dzielnemu równość ze złem nie przystoi.

ANTYGONA
Któż wie, czy takie wśród zmarłych są prawa?

KREON
Wróg i po śmierci nie stanie się miłym.

ANTYGONA
Współkochać przyszłam, nie współnienawidzić.

KREON
Jeśli chcesz kochać, kochaj ich w hadesie.
U mnie nie będzie przewodzić kobieta.

Przodownik CHÓRu
Lecz otóż wiodą Ismenę, o panie;
Widać jej boleść i słychać jej łkanie,
A jakaś chmura przysłania jej oczy
I piękną dziewki twarz mroczy.

KREON
O ty, co w domu przypięłaś się do mnie
Jak wąż podstępnie, żem wiedzieć wręcz nie mógł,
Iż na mą zgubę dwa wyrodki żywię -
Nuże, mów teraz, czyś była wspólniczką
W tym pogrzebaniu, lub wyprzej się winy.

ISMENA
Winna ja jestem, jak stwierdzi to siostra,
I biorę na się tej zbrodni połowę.

ANTYGONA
Lecz sprawiedliwość przeczy twym stwierdzeniom;
Aniś ty chciała, ni jać przypuściłam.

ISMENA
Jednak w niedoli twojej nie omieszkam
Wziąć na się cząstkę twych cierpień i kaźni.

ANTYGONA
Hades i zmarli wiedzą, kto to zdziałał.
Słowami świadczyć miłość - to nie miłość.

ISMENA
O, nie zabraniaj mi, siostro, choć w śmierci
Z tobą się złączyć i uczcić zmarłego.

ANTYGONA
Nie chcę twej śmierci, ani zwij twym dziełem,
Coś nie sprawiła; mój zgon starczy bratu.

ISMENA
Lecz jakiż żywot mnie czeka bez ciebie?

ANTYGONA
Pytaj KREONa! Zwykłaś nań ty baczyć.

ISMENA
Po cóż mnie dręczysz bez żadnej potrzeby?

ANTYGONA
Cierpię ja, że mi śmiać przyszło się z ciebie.

ISMENA
W czym bym choć teraz ci przydać się mogła?

ANTYGONA
Myśl o ratunku, ja go nie zawiszczę.

ISMENA
O, ja nieszczęsna! Więc chcesz mnie porzucić?

ANTYGONA
Wybrałaś życie - ja życia ofiarę.

ISMENA
Skąd wiesz, co na dnie słów moich się kryje?

ANTYGONA
W słowach ty rady, ja szukałam w czynie.

ISMENA
A jednak wina ta sama nas łączy.

ANTYGONA
Bądź zdrowa, żyjesz - a moja już dusza
W krainie śmierci... zmarłym świadczyć może.

KREON
Z dziewcząt się jednej teraz zwichnął rozum,
Druga od młodu wciąż była szalona.

ISMENA
O władco, w ludziach zgnębionych nieszczęściem
Umysł się chwieje pod ciosów obuchem.

KREON
W tobie zaiste, co łączysz się z zbrodnią.

ISMENA
Bo cóż mi życie warte bez mej siostry?

KREON
Jej nie nazywaj - bo ona już zmarła.

ISMENA
Więc narzeczoną chcesz zabić ty syna?

KREON
Są inne łany dla jego posiewu.

Antygona :: część 2 :: część 3 :: część 4 :: część 5 :: część 6 :: część 7 :: część 8 :: część 9

stare gry